Potliwy kłopot

Wstyd, skrępowanie, unikanie kontaktów towarzyskich – zmora nadpotliwości może dotyczyć każdego, ale nie każdy potrafi sobie z nią radzić, a ta skutecznie i umiejętnie niszczy jego życie. Brzmi dość dramatycznie, ale wszyscy, których dotknął ten przykry problem, potrafią zgodnie powiedzieć, że nieprzyjemny i wciąż wyzwalający się zapach potu doprowadza do kompleksów, a nawet depresji.

Niewyjaśnione źródło powstawania przykrego zapachu

Podłoże powstawania nadpotliwości może być różne, a najczęściej dotyczy zmian neurologicznych, hormonalnych, metabolicznych i innych, związanych z nieprawidłową pracą narządów. Jednocześnie powodem mogą być również bodźce mechaniczne takie jak stres, czy choroba. Z tymi jednak da się walczyć łagodnie i doraźnie. Kiedy jednak nadpotliwość utrudnia życie towarzyskie i zawodowe, ponieważ nieustannie towarzyszy wszystkim funkcjom codziennej egzystencji, należy działać skutecznymi środkami, które pomagają w powrocie do pełnej sprawności społecznej i komfortu psychicznego.

Przykry zapach spowodowany jest przez bakterie, które rozwijają się w idealnym dla nich podłożu, kiedy skóra staje się wilgotna. Najczęstszymi miejscami będącymi siedliskiem drobnoustrojów są pachy, dłonie, twarz i stopy. Jak zatem skutecznie radzić sobie z chorobą, jeśli nawet silne antyperspiranty okazują się nieużyteczne?

Walka z potem przez strzykawkę

botox kraków

Botoks, kojarzony do tej pory z zabiegami poprawiającymi urodę, znalazł swoje zastosowanie także w walce na nadpotliwością i jest wykonywany w sytuacjach, kiedy pacjent nie radzi sobie z kłopotliwym problemem. Kwas hialuronowy wpuszczany w warstwę podskórną, blokuje czynność gruczołów potowych i hamuje objawy w miejscach najbardziej narażonych na wilgotność. Ogromnym plusem jest to, iż na rezultat zabiegu nie trzeba długo czekać, ponieważ jest on widoczny do 24 godzin od wykonania. Nie jest to jednak metoda lecznicza, a jedynie zapobiegawcza, dlatego koniecznym jest powtarzalność procesu do około 9 miesięcy.

Cały zabieg jest mało inwazyjny i polega na ostrzykiwaniu aktywnych miejsc toksyną botulinową. Przed przystąpieniem do procesu, pacjent przechodzi tzw. test Minora, który polega na posmarowaniu potencjalnie pobudzonych miejsc jodyną i posypaniu skrobią. Punkty wydzielające nadmierność potu, przebarwiają się wówczas na czarno lub granatowo.

Botoks w walce z nadpotliwością

Oporność pacjentów uzasadniona jest często lękiem przed iniekcją, jednak współczesne kliniki medycyny estetycznej do perfekcji wyspecjalizowały się w przeprowadzaniu tego typu zabiegów, dlatego potencjalny klient nie powinien mieć obaw przed bólem lub popełnieniem błędu w trakcie wykonywania zabiegu.

Mimo iż nadpotliwość wciąż nie jest w Polsce uznawana jako choroba, to każdy, kto zmaga się z tym problemem wie, że jest to dyskomfort utrudniający życie i towarzyszący mu każdego dnia. Dlatego właśnie, kiedy medyczne preparaty lub dermatologiczne leczenie substancjami farmaceutycznymi nie przynosi efektów, warto sięgnąć po metodę botoksu, która może odmienić życie i przywrócić jego pełną harmonię.